rózne buckety
Bez kategorii

The Bucket Hat – Nie zakładaj wiadra na głowę

Kilka miesięcy temu napisałem artykuł o tych, którzy szli pod prąd i nie zabłądzili. Było to krótkie zestawienie osób, które w przeszłości i obecnie wyznaczali kierunki i trendy w modzie. Jednym z wymienionych, był młody aktor, Timothée Chalamet znany między innymi z Króla czy nadchodzącej Diuny. Jego niekonwencjonalne stylizacje zawsze przykłuwają oko na czerwonym dywanie jak i na co dzień. Dziś Timothée gości na łamach bloga po raz wtóry ze względu na nakrycie głowy. Bucket hat, w którym się pojawił, wywołał niemałe zamieszanie i sporo dyskusji.

Bucket hat nie jedno ma imię

Początki

Bucket hat zwany potocznie czapką wędkarską, rybaczką czy żółwikiem to nakrycie głowy, które bynajmniej nie pojawiło się z uwagi na względy stylistyczne. Najprościej mówiąc, jest to czapka, ze zwróconym w dół szerokim rondem. Najczęściej wykonywana z trwałych materiałów np. bawełny czy denimu. Częstym elementem są też metalowe oczka, które pozwalają na bardziej swobodny przepływ powietrza.

Na początku XX wieku takie czapki nosili irlandzcy farmerzy oraz rybacy, bo świetnie chroniły przed deszczem. Dodatkową zaletą była łatwość, z jaką mieściły się w kieszeni po złożeniu.

Kilkadziesiąt lat później wydawane były jako część standardowego wyposażenia żołnierzy podczas II Wojny Światowej oraz w Wojny w Wietnamie.

Dwóch żołnierzy w pełnym uposażeniu z psami. Na zdjęciu widoczne są standardowe żołnierskie czapki typu bucket
Standardowe żołnierskie czapki typu bucket

Wzlot i upadek

Zmiana nastąpiła w latach 60 kiedy to bucket hat zaczęto używać jako dodatek stylistyczny. Jednak prawdziwą popularność te czapki zyskały w latach 80. Różni raperzy, poczynając od Big Bank Hanka upodobali sobie bucket hat sprawiając, że to nakrycie głowy było prawdziwym fenomenem. Nosili je między innymi Run-DMC, LL Cool J czy Jay-Z.

Jay-Z w bucket hat
Jay-Z w bucket hat

Jednak pomimo tak dużej popularności, w przeciwieństwie do Fedory, fasolek czy beretów, które również były wtedy bardzo popularne bucket hat się nie przyjął.

Nie pomogły nawet próby wskrzeszenia tych czapek przez marki takie jak Prada, która wprowadziła lekko odmieniony, wąski bucket hat w 2005 do swojej kolekcji.

Nowy początek

Wydawać by się mogło, że żółwiki odejdą w zapomnienie. Tymczasem od 2018 roku coraz częściej pojawiają się w kolekcjach domów mody, za co możemy winić nostalgię, czerpanie z przeszłości i trend zwany normcore, któremu poświęcę osobny materiał. Bucket hat pojawił się na wybiegach Karla Lagerfelda, Luis Vuittona czy Valentino.

Dodatkowo tak jak napisałem wcześniej, ostatnio Timothée Chalamet pojawił się w takim nakryciu głowy na swoim Instagramie co momentalnie podchwyciło GQ wieszcząc ostateczny powrót bucket hat.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że nie jestem fanem tych czapek. Pewnie, jeśli jesteśmy na rybach i pada, to jest w czołówce praktyczności. Jednak jako czapka na co dzień bardziej przeszkadza, niż pomaga. Co więcej, nie licząc osób wysokich i szczupłych, mocno zaburza sylwetkę.

W moim odczuciu jest to nakrycie głowy, które chce być trochę pomiędzy czapką a kapeluszem. Niestety w obu tych kategoriach są znacznie ciekawsze i bardziej atrakcyjne propozycje. Jeśli chcesz czapkę, to załóż czapkę lub kaszkiet. Jeśli chcesz kapelusz to niezależnie czy to trilby, fedora czy panama praktycznie każdy będzie wyglądał lepiej.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Enable Notifications    OK No thanks