fast fashion waste
Atelier

Szyci na Miarę są eko?

Ostatnie wystąpienie Grety Thunberg momentalnie obiegło świat. Młoda Szwedka ze złością mówiła o tym, jak groźni jesteśmy dla Ziemi oraz jak szybko musimy zacząć działać, by uniknąć zagłady. Pomimo tego, że nie należę do aktywistów klimatycznych, jej przemowa skłoniła mnie do refleksji. Co ja robię dla Świata? Co ja robię, by ograniczyć negatywny wpływ mojej egzystencji na stan środowiska naturalnego? Spokojnie, nie zamierzam wygłosić tutaj klimatycznej tyrady. Chcę zwrócić Waszą uwagę na pewien aspekt działalności jako Szyci na Miarę, z którego istnienia nie zdawałem sobie sprawy.

Wielki zysk, ogromna strata

Czy wiedzieliście o tym, że do 2021 roku branża odzieżowa osiągnie 1.4 tryliona Dolarów (badania Common Objective). To tak dużo gotówki, że gdy napiszemy tę liczbę w pełnym rozwinięciu ciężko policzyć zera, a co dopiero banknoty. Niestety, ta sama branża odciska ogromne piętno na środowisku naturalnym. Ten sam ośrodek badawczy oszacował, że w ten sposób produkujemy 13kg odpadów odzieżowych na każdego człowieka na ziemi rocznie. Można by pomyśleć, że 13kg to nie tak dużo. Jednak, jeżeli zebralibyśmy tę kupę śmieci, to jest to ekwiwalent masy gruntu, na którym położona jest Francja, czyli czwarty co do wielkości kraj w Europie. Oczywiście można tutaj dyskutować, kto powinien wziąć za to odpowiedzialność. Rządy? Przemysł? Konsumenci? Niemniej zmiany w tej materii muszą się wydarzyć. I to szybko.

Ogromne wysypisko śmieci z przemysłu odzieżowego
Ogromne wysypisko śmieci z przemysłu odzieżowego (Fot. grazia daily)

I są tacy, którzy aktywnie pracują nad ich przyspieszeniem. Przygotowując się do pisania tego artykułu, znalazłem w sieci informacje o kilku start-upach, które działają w ramach rynku odzieżowego,  pracując nad ograniczeniem ilości odpadów przez ten rynek produkowanych. Postanowiłem przedstawić Wam trzy, które najbardziej mnie zaciekawiły.

BEEN London

BEEN London
BEEN London (Fot. BEEN London)

Czy w sklepie, biorąc towar do ręki, zastanawialiście się kiedyś, skąd się tam wziął? Przemysł odzieżowy to nie tylko jeden z najbardziej śmieciogennych, ale też skrytych przemysłów na świecie. Producenci z reguły nie chwalą się, skąd biorą materiały, jak ich półprodukty są przetwarzane i gdzie są szyte. Takie informacje są tajne. Jednakże nie w BEEN London. Ten oparty na Blockchainie startup umieszcza na każdym swoim produkcie znacznik NFC. Pozwala on prześledzić całą drogę, którą dany produkt pokonuje. Od recyklingu skóry, poprzez zakład przetwarzający plastikowe butelki na nici po ręczne szycie np. Torebki w małym studio w Londynie. Innowacyjna otwartość i technologia, przetworzone materiały i wysoka jakość produktów zapewniła BEEN London rozgłos. 

Syze

Logo Syze
Logo Syze (Fot. Syze)

Innym problemem, który trapi rynek odzieżowy, są zwroty. Zakupy online to wygoda, która wiąże się z kupowaniem w ciemno. Pomyłka przy wyborze rozmiaru zmusza nas do zwrotów i ponownego zamawiania albo zabezpieczania się wcześniej poprzez zamawianie kilku rozmiarów i zwracanie tych, które są nieodpowiednie. Twórcy zlokalizowanego w Dublinie Syze postanowili zmierzyć się z tym problemem. Dzięki ich aplikacji jeszcze przed zamówieniem dokonujemy dwóch zdjęć naszej sylwetki, na podstawie których aplikacja mierzy nasze rozmiary. Zdjęcia te nie tylko mogą być wykonywane w ubraniach (pod warunkiem, że nie są bardzo luźne), ale też nie są nigdzie przechowywane. Następnie podczas zakupów aplikacja „łączy się” z serwerem sklepu i znajduje odpowiedni dla nas rozmiar. Dzięki temu mamy pewność, że zamówione ubrania będą dobre. Pozwala to nie tylko uniknąć żmudnego procesu zwrotu towaru, ale też oszczędzić ziemi zużycia paliw kopalnych, plastiku itd. Co więcej, niektóre ubrania po przymiarkach, nie nadają się do dalszej odsprzedaży, co zwiększa ilość produkowanych przez przemysł odzieżowy śmieci. Pewnie zastanawiacie się, jak duży może to być problem? Otóż zwroty do sklepów internetowych wahają się od 20 do 30, a w przypadku marek fast-fashion mogą sięgać nawet 50%!

Ubrania Do Oddania

Ubrania do Oddania
Ubrania do Oddania (Fot. Ubrania do Oddania)

Pozostaje jeszcze kwestia ubrań, których nie potrzebujemy. Rozwiązanie tego problemu zapewniają rodzime Ubrania Do Oddania. Jest to portal fundraisingowy, gdzie każdy, kto ma niepotrzebne ubrania może spakować je do worka na śmieci i napisać o tym na platformie. Po ubrania przyjeżdża kurier, by później za każdy kilogram ubrań wybrana przez nas organizacja otrzyma jedną złotówkę. Te pieniądze pochodzą ze sprzedaży naszych ubrań do podmiotów wyspecjalizowanych w obrocie ubraniami z drugiej ręki. Nasze ubrania zamiast na wysypisko śmieci trafiają do nowych właścicieli lub zostają przetworzone w ekologiczny sposób. Dzięki temu nie tylko wspieramy wybraną organizację, ale też zmniejszamy zanieczyszczenie środowiska oraz sprzątamy u siebie w domu lub firmie.

Szyci na Miarę są eko!

A jak ma się do tego wspomniana wcześniej działalność Szytych na Miarę? Cóż uświadomiłem sobie, że w praktycznie każdym artykule i podcaście zachęcamy Was do kupowania ubrań wysokiej jakości, do poprawek krawieckich ubrań już posiadanych. Mówimy też, że czasem z drugiej ręki można sprawić sobie niesamowitą perełkę. Prywatnie staram się nie śmiecić. Unikam też zbędnego plastiku, gdy robię zakupy. Jednak przyznam, że dopóki nie zacząłem się nad tym zastanawiać, nie widziałem powiązania pomiędzy dbaniem o planetę i kupowaniem ubrań. Zachęcam Was do zastanowienia się nad tym, jaki prywatnie mamy wpływ na środowisko. Nie jest to początek mojej tyrady na rzecz ekologii, nie mam też w planach promowania na Szytych na Miarę wszystkiego, co eko. Mam po prostu wrażenie, że gdyby każdy z nas włożył minimalny wysiłek w to, by po prostu nie szkodzić Ziemi, dookoła byłoby czyściej i przyjemniej, a otwierając okno, znowu wietrzylibyśmy pokój, a nie miasto. 

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.