Okładka zapisu koncertu John Mayer Where the Light Is
Studio

John Mayer – Where the Light Is


Przypominam sobie początki swojej przygody z gitarą. Miało to miejsce jakieś 10 lat temu. Pamiętam, że była to pierwsza klasa liceum. Zafascynowany grą jednego z nowo poznanych kolegów, postanowiłem sam spróbować sił na tym instrumencie. Zacząłem słuchać przy tym więcej muzyki gitarowej. Na szczęście, miałem już pewne obycie z klasyczną muzyką rockową dzięki mamie, która zaraziła mnie w młodości swoją miłością do Dire Straits. To Ona kupiła mi również moją pierwszą gitarę elektryczną.

Mając już swój instrument, spędzałem całe popołudnia na ćwiczeniach, denerwując przy tym pozostałych domowników. Pewnego dnia, wcześniej wspomniany kolega Dawid, pokazał mi utwór The Heart of Life, amerykańskiego gitarzysty i wokalisty Johna Mayera. Sposób gry Johna był dla mnie wtedy czymś zupełnie nowym. Wydobywał on dźwięk z gitary, na przemiennie szarpiąc i uderzając struny, palcem wskazującym i kciukiem (tzw. slap). Postanowiłem więc zapoznać się lepiej z jego twórczością. Tak trafiłem na Where the Light Is. I to właśnie tego albumu dzisiaj posłuchamy.

Artykuł ten chciałbym zadedykować wcześniej wspomnianemu Dawidowi, w podziękowaniu za wsparcie i wieloletnią przyjaźń, która trwa po dziś dzień.

A teraz do rzeczy.

John Mayer

John Clayton Mayer (ur. 16 października 1977 w Bridgeport) – amerykański kompozytor, wokalista i gitarzysta. Karierę muzyczną rozpoczął w 1998 r. W swojej muzyce łączy style pop, rock, blues i soul. – cytat z Wikipedii

Zdobywca 7 nagród Grammy w różnych kategoriach. Pierwszej z nich za utwór “Your Body is Wonderland” z roku 2003. Jest uznawany za jednego z najlepszych gitarzystów młodego pokolenia.

Czym jest Where the Light Is

Album jest zapisem koncertu Johna Mayera, który odbył się 8 grudnia 2007 roku, w Nokia Theatre, Los Angeles. Całość składa się z trzech części. W wersji filmowej przeplatają się one z materiałami, zarejestrowanymi podczas przygotowań do koncertu. Jest to pierwsze podejście tego artysty do wydania koncertowego. W tym materiale skupię się na filmie, który jest znacznie bogatszym doświadczeniem, niż sama wersja audio.

Część pierwsza: akustycznie

Koncert zaczyna się od dość długiego intro, granego na gitarze akustycznej. Buduje ono wspaniałe napięcie, które zostaje rozładowane, wraz z początkiem riffu pierwszego utworu — Neon.

Otwiera on pierwszą, akustyczną część koncertu. Składa się ona z lekkich i spokojnych kompozycji. Na scenie pojawiają się również, kolejno: Robbie McIntosh oraz David Ryan Harris, którzy uzupełniają wykonania ostatnich piosenek o dodatkowe linie gitarowe.

Na szczególną uwagę zasługuje Free Fallin’, które zamyka akustyczny fragment koncertu.

Część druga: John Mayer Trio

W tej partii Mayer, wraz z członkami swojego Trio — Stevem Jordanem i Pino Palladino, pokazuje nam swoje inspiracje. Pojawiają się kompozycje Jimiego Hendrixa i B.B. Kinga, połączone z autorskimi, bluesowo-rockowym kawałkami Johna. Moimi ulubieńcami są Who Did You Think I Was oraz zamykający występ Trio, utwór zatytułowany Bold as Love.

Pierwszy z nich jest autorską kompozycją Mayera. Brzmieniem gitary nawiązuje ona do klasycznej muzyki blues-rockowej. Sam riff jest bardzo charakterystyczny, mięsisty i pięknie przechodzi w gitarowe solo.

Bold as Love natomiast jest coverem Jimiego Hendrixa. Przyznam szczerze, że słuchałem tego tak namiętnie, że znam monolog kończący na pamięć. Co ciekawe, jest to jedno z wykonań, które miało największy wpływ mój styl gry. Dokładnie ono, było i w dalszym ciągu jest inspiracją do dalszej gry na tym instrumencie.

Część trzecia: John Mayer band

Tutaj Mayer prezentuje główny nurt swojej twórczości, czyli muzykę pop-rockową. Wraz z nim, na scenie pojawia się cały jego zespół, łącznie z sekcją dętą. Całość stanowi przekrój przez twórczość muzyka z lat 2001-2006. W ostatnim akcie usłyszymy wyraźne inspiracje muzyką Steviego Ray Voughana, szczególnie słyszalne w solowych partiach gitarowych.

Z zaprezentowanego materiału wyróżniają się Slow Dancing in a Burning Room oraz I Dont Need No Doctor. To drugie jest coverem utworu Raya Charlesa, którego charakterystyka została całkowicie zmieniona, aby nadać mu funkowego brzmienia.

Jest też Gravity, które zamyka występ zespołu przed wyjściem na bis. Zagrane tutaj solo jest moim zdaniem jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek zostały zarejestrowane. Gravity zapewnia mi nostalgiczną wycieczkę w przeszłość, za każdym razem, kiedy go słucham.

Bonus: Slow Dancing on Mulholland Drive

Nie każdy wie o tym, że w wydaniu DVD/Blu-ray możemy znaleźć dodatkowe wideo. Jest ono zapisem krótkiego, instrumentalnego wykonania utworów Slow Dancing oraz Im Gonna Find Another You. Pomiędzy nimi możemy znaleźć wypowiedź Johna o… a zresztą, sami posłuchajcie.

Podsumowanie

Where the Light Is został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków na całym świecie. Pojawił się nawet na liście Bilboardu, gdzie uplasowano go na 5 miejscu. Recenzenci zachwycali się umiejętnościami Johna oraz ogólną kompozycją koncertu, który doskonale pokazał twórczość artysty z różnych perspektyw. Dla mnie jest jednym z najważniejszych, na liście moich ulubionych albumów wszechczasów.

Współzałożyciel i były redaktor Szycinamiare.pl

Loading Facebook Comments ...

3 komentarze

  • O.

    A mi się “Where the light is” kojarzy z tym, jak będąc w pierwszej klasie liceum słuchałam tego pierwszy raz w mieszkaniu niejakiego Wasyla. I wtedy przepadłam. To był dobry czas. Dzięki za przypomnienie, przydało się na ten wieczór! 😉

    • Ireneusz Głuski

      Cała przyjemność po naszej stronie!
      Swoją drogą, daj znać Wasylowi niech jemu również przypomni się tamten wieczór 😉

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Enable Notifications    Ok No thanks