Irek rozmawia z lisim kolegą
Atelier

6 sugestii jak samoizolacja może być użyteczna

Z lasów została mi lasagna, 
z morza – morał:
samoizolacja to nie więzienie 

Autor znany, ale wstydliwy

Ryczące 20. XXI wieku miały wyglądać inaczej. Miało ryczeć z głośników! Miało ryczeć z okrzyków radości. A tymczasem głównie ryczymy z powodu samoizolacji. To i tak lepiej niż niedawno, kiedy ryk dotyczył braku papieru toaletowego. Siedzimy w domu i ryczymy, że brakuje nam wyjść na zewnątrz. Swobodnego poruszania się po świecie. Spotykania się ze znajomymi. Ba! Są tacy, którzy ryczą, bo chcieliby wrócić do miejsc pracy. Słowem, samoizolacja i brak interakcji z ludźmi nam nie służy. Odbieramy ją wręcz jak więzienie. Tylko, czy słusznie? Chciałbym Wam, drodzy czytelnicy pokazać odrobinę inną perspektywę.  

Samoizolacja to z jednej strony rzecz wielce nieprzyjemna. Co więcej, potrafi mieć niebywale groźne konsekwencje dla naszego zdrowia psychicznego. Zwłaszcza jeśli siedząc w domach jedyne, co robimy to…ryczymy. Dlatego też pozwoliłem sobie przygotować dla Wam małą listę rzeczy, którymi możecie się zająć, gdy marazmu, bezczynności i ryczenia będziecie mieli dość. 

Co słychać? 

Podczas izolacji wszystkim doskwiera jedna rzecz. Ograniczona ilość kontaktów międzyludzkich. O ile na początku zaistniałej sytuacji mogliśmy pogłębić relacje z bliskimi, spędzając wspólnie czas, tak z czasem może brakować nam odmienności. Dlatego zachęcam, by zamiast nurkować w sieci, sięgnąć po telefon. Nie Messengera czy WhatsAppa, ale stary dobry telefon i spróbować wykorzystać ten czas, by odnowić relacje, które przykryła warstewka kurzu.  

Każdy z nas ma bliższych i dalszych znajomych, z którymi kontakt osłabł poprzez pęd dnia codziennego. Teraz czas niemal stoi w miejscu. Wykorzystajmy to. Taka rozmowa, choćby o bzdurach pomoże nam nie zwariować, a może nawet relacja odżyje i przeżyje nową młodość? Nigdy nie wiadomo, dopóki nie spróbujemy. 

Jak już jesteśmy przy komunikacji… 

To może nowy język? Większość osób które znam, chce poznać nowy język albo podszkolić ten, który już znają. Pomijając fakt, że często byłoby super, gdyby zaczęli od polskiego (i to nie tylko dlatego, że mieszkam w UK) to jednak bardzo często nic z tym nie robią. Pytani o powód takiego stanu rzeczy ZAWSZE podają brak czasu.  

Samoizolacja to wręcz idealny moment na to, żeby zacząć. Nie dość, że w sieci jest mnóstwo darmowych kursów, to możemy skorzystać np. Z Duolingo czy Elevate. Są to banalne w obsłudze, darmowe aplikacje, które w przyjemny sposób pozwalają nam poćwiczyć angielski i nie tylko. Dodatkowo ogromnie zachęcam do poklikania sobie na stronie www.freerice.com . Jest to serwis, gdzie ćwiczymy sobie angielskie słówka. Każda dobra odpowiedź generuje ryż, który trafi do potrzebujących. Jest to jeden z moich absolutnie ulubionych przykładów gamifikacji. Sprawdźcie koniecznie. 

Dodatkowo, w sieci możecie znaleźć mnóstwo równie znudzonych ludzi. Włącznie z tymi, którzy, choć Polakami nie są, to żyją w Polsce i utknęli z dala od rodziny. Bardzo łatwo zgadać się na wideo rozmowy, podczas których Wy pomagacie podszkolić się w polskim, a oni Wam w ich ojczystym języku. 

Kuchennie izolacje 

Samoizolacja sprzyja wyzwaniom. Pewnie widzieliście niejeden post na Instagramie zachęcający do gotowania czy pieczenia chleba. Oczywiście, podpisuje się pod nimi, bo po prostu czemu nie. Jednak dodatkowo chciałbym zaproponować rozbudowanie swoich kuchennych wysiłków o dodatkowy element. Jeśli macie taką okazję, choćby raz na jakiś czas, postarajcie się dobrać sobie kieliszek wina do posiłku. Jeśli nie lubicie wina, mogą być inne trunki tak alkoholowe (jak whisky, piwo czy gin) jak też inne (Przeróżne mocktaile, soki czy kawa).

Różne rodzaje kawy. Dzięki nim samoizolacja nie jest taka straszna.
Parowanie dań z napojami to niesamowita przygoda!

Parowanie dań a trunkami to niebywała przygoda, ale też pożądana umiejętność, którą można błysnąć na kolacji biznesowej czy randce. Zaznaczam jednak, że w przypadku produktów procentowych zalecam umiar. Chodzi o połączenie smaków tak, by się komplementowały, a nie biesiadę. Podczas samoizolacji łatwo się zapomnieć! W sieci mnóstwo jest materiałów oraz aplikacji, które Wam pomogą.  

Izoluj siebie, wyzwól talent 

Kolejną umiejętnością, jaką będziesz mógł wynieść z domu, gdy samoizolacja się skończy, może być jakiś uwolniony talent. Dla jednych będzie to śpiew czy gra na instrumencie, dla innych szycie czy malowanie. Mówi się, że każdy ma jakiś talent. Być może. Jednak każdy z nas z całą pewnością ma sporo czasu. Dlaczego by nie nauczyć się czegoś nowego?  

Ukulele Justyny. Nauka gry na instrumencie to super pomysł podczas samoizolacji
Ukulele Justyny

Żeby nie być gołosłownym, Justyna zawsze marzyła o tym, by nauczyć się grać na ukulele. Dobrych kilka dni temu ten mały, uroczy instrument zawitał u nas w domu. Teraz każdego dnia słyszę postęp – dosłownie. Od pojedynczych, lekko niepewnie chwytanych dźwięków do w miarę zwiewnie granych melodyjek. Ja z kolei postanowiłem przeprosić się z igłami i nićmi. Jako wnuczek zawodowej krawcowej w przeszłości całkiem nieźle posługiwałem się tym instrumentarium. Jednak zajęcia codzienne sprawiły, że nigdy nie zdobyłem biegłości. Owszem, przyszyć coś czy zacerować dam radę, jednakże są to mocno…użytkowe szwy. Postanowiłem to zmienić i kto wie, co z tego wyjdzie! 

Igły, nici i tulipan jako natchnienie do moich przygód w samoizolacji
Kto wie co wyjdzie z moich przeprosin z szyciem!

Dom zamknięty – szafa otwarta 

Całkiem niedawno rozmawialiśmy w podcaście o tym, jak skutecznie sprawdzić swoją szafę. Mając tyle czasu, szkoda byłoby przegapić tak idealną okazję, by spokojnie przejrzeć wszystkie swoje ubrania i pozbyć się tych, których nie potrzebujemy oraz odświeżyć te, które będziemy używać, gdy tylko sytuacja wróci do normy. Takie przewietrzenie szafy nie tylko zapewni nam porządek w ubraniach, ale i czystość w szafie. Warto też tak po prostu ją przewietrzyć, by zabezpieczyć się przed nieprzyjemnym zapachem zastanego powietrza.  

Oprócz selekcji ubrań warto o nie zadbać, wyczyścić z kurzu, który mógł się zgromadzić. Tkaniny odwdzięczą się długowiecznością i świeżością. Robiąc porządki, nie zapominajmy o butach. Nawet jeśli aktualnie głównie używamy klapków, zadbajmy o to, by nasze buty były wypastowane i gotowe do pierwszych, zapewne długich spacerów. Zadbane, czyste obuwie to jedna z najważniejszych oznak dżentelmena. 

Zamknięte drzwi, otwarte horyzonty 

Na końcu, choć ani odrobinę mniej ważne jest czytanie, a raczej przyswajanie nowych treści. Pewnie słyszeliście już z prawa i z lewa o tym, że w naszych okolicznościach wręcz nie wypada nie czytać. Oczywiście zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Bardzo lubię czytać i zrobiłem sobie z tego pewien rytuał, którym po prostu zamykam dzień. Niemniej nie chodzi o czytanie jedynie książek. A nawet o czytanie w ogóle! 

Książki czytane w czasie samoizolacji i tulipany.
Czytanie książek to jedno z moich ulubionych wieczornych zajęć.

Samoizolacja to czas, który wiele osób spędza jedynie na przeglądaniu YouTube ’a czy Netflixa oglądając po raz wtóry te same treści. Zdecydowanie zachęcam do spróbowania innych ścieżek.  

Praktycznie każdy z nas ma jakąś pracę oraz hobby. Dlaczegożby nie dowiedzieć się więcej? Żyjemy w czasach o nieprzebranym potencjale dostarczania wiedzy za grosze. Wiedzy, za którą jeszcze 20 lat temu musielibyśmy płacić grube pieniądze.  

Zastanówcie się sami, jakie umiejętności czy jaka wiedza przyda Wam się tak teraz, jak i później. Co Was bardzo ciekawi, ale zawsze nie mieliście na to czasu. Teraz go macie. Blogi już znacie i bardzo nam miło, że odwiedzacie nas regularnie i coraz bardziej tłumnie. Dalej są podcasty oraz audiobooki.  

Ja nie lubię czytać!

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy z Was lubi czytać. Może więc taka forma będzie Wam odpowiadać. Ma to tę dodatkową zaletę, że macie wolne ręce i możecie w międzyczasie robić coś innego. Nasz podcast znajdziecie tutaj! 

Jeśli to wideo jest Waszym ulubionym medium, to może warto zmienić oglądane dotychczas kanały na YouTube oglądane w samoizolacji na jakieś związane z umiejętnościami, które chcecie zdobyć. Dodatkowo nie musicie ograniczać się do YouTube. Platformy takie jak Udemy, SkillShare czy Curiosity Stream to istna kopalnia wiedzy dostępna po paru kliknięciach. Fakt, że nie są to platformy darmowe, ale treści, które możecie tam znaleźć są często tworzone przez pasjonatów i profesjonalistów. To droga na skróty po nowe możliwości! 

Podsumowanie 

Zamknięci w domach pozostaniemy jeszcze jakiś czas. Tym tekstem chciałbym Was zachęcić do tego, by wykorzystać go w jakiś ciekawy sposób. To czy w samoizolacji będziemy, czy nie od nas nie zależy, ale to, czy będziemy traktować samoizolację jak więzienie tak. Podejrzewam, że gdy to wszystko się skończy każdy z nas będzie rozmawiał o tym, jak sobie radziliśmy z samoizolacją. Myślę, że fajnie byłoby wtedy powiedzieć, że powiększyliśmy wachlarz naszych umiejętności. Wachlarz…Jak się robi wachlarz? 

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.